Konkursy na Facebooku – czego na pewno nie robić?

Konkursy na Facebooku – czego na pewno nie robić?

Facebook to potężne narzędzie dla każdego marketera. Dziś każdy kto prowadzi własną firmę lub pracuje w dziale marketingu, wie jak wykorzystać magiczną moc social media do promowania własnej marki. Niestety, często tylko nam się tak wydaje. Wiele z firmowych profili jest prowadzonych nie dość, że w sposób nie przynoszący korzyści żadnej ze stron, to również niegodny z prawem. Wiadomo jak jest z regulaminami –  nikt ich nie czyta, bo są długi, nudne i, zdaniem wielu, całkowicie zbędne. A właśnie, że niezbędne! Jeżeli chcemy prowadzić na naszych fanpage’ach konkursy dla fanów, regulamin to coś, co szczególnie powinniśmy mieć na uwadze. Pod koniec zeszłego roku Facebook zmienił zasady organizowania konkursów dla użytkowników. Aż do początku listopada 2014 organizujący konkursy mieli duże pole do popisu i w zasadzie wolną rękę przy wymyślaniu reguł. Co się zmieniło? W gruncie rzeczy bardzo wiele. To, co przed aktualizacją przepisów stanowiło istotę konkursów dla wielu firm poszukujących aktywnie nowych fanów, obecnie jest zabronione. Obserwując facebookową tablicę widać jednak, że pomimo tego, że już tyle czasu minęło od wprowadzenia tych zmian, niektórzy nadal żyją w błogiej nieświadomości. Tymczasem sytuacja przedstawia się następująco: Nie wolno nakazać osobom biorącym udział w konkursie udostępniania posta lub zdjęcia dotyczącego konkursu na jego własnej tablicy. Bezprawne jest wymaganie od użytkowników, aby oznaczyli osoby, które znajdują się na zdjęciu biorącym udział w konkursie. Brak regulaminu – tak, widocznie to również nie było jasne dla niektórych, dlatego Facebook wyraźnie wymaga, aby podać dokładny czas trwania konkursu, zasady jego prowadzenia, jak również to, kto jest organizatorem. Pomimo tych obostrzeń, nadal jesteśmy w stanie przeprowadzić sprawnie i efektywnie konkurs na Facebooku realizując założone cele marketingowe. O czym...
O czym myśli Buyer Persona, czyli Klient bez tajemnic

O czym myśli Buyer Persona, czyli Klient bez tajemnic

W ostatnim wpisie mogliście przeczytać o tym, kim jest Buyer Persona i jakie informacje bierzemy pod uwagę tworząc jej profil osobowościowy (Buyer persona – czy wiesz komu sprzedajesz?). Chcielibyśmy rozwinąć ten temat i podpowiedzieć Wam, w jaki sposób gromadzić i analizować niezbędne informacje o Klientach, tak by tworzyły bazę kluczowych informacji. Dzieki temu będziecie mogli zaplanować działania sprzedażowe oparte na spersonalizowanym podejściu do Klienta. Od czego rozpocząć tworzenie profilu Buyer Persona? Warto zaangażować w to zadanie cały zespół, czyli osoby które mają pośredni lub bezpośredni kontakt z Klientem na którymś z etapów sprzedaży. Mowa więc tutaj zarówno o dziale sprzedaży, pracownikach działu obsługi Klienta oraz dziale marketingu. Każda z tych osób może dostarczyć nam cennych informacji, gdyż ich praca z Klientem opiera się na zupełnie innych zasadach. Zwracają tym samym uwagę na inne kwestie, które będą się uzupełniać. Pamiętajmy, że Buyer Persona to nasza wizja Klienta Idealnego. Idealnego, czyli tak naprawdę nieistniejącego. Naszym zadaniem jest zatem przeprowadzić możliwie dokładne badania rynku i dokonać pełnej analizy własnej bazy aktualnych Klientów, po to, żeby nasz model jak najlepiej odzwierciedlał rzeczywistość. Każdy produkt ma swojego odbiorcę. Jeżeli jednak chcemy skutecznie sprzedawać i realizować z sukcesem założony plan sprzedażowy, musimy wiedzieć komu sprzedajemy. W tym celu właśnie tworzymy Buyer Personas i do nich bezpośrednio adresujemy konkretne kampanie marketingowe. Spójrzmy na prosty przykład. Załóżmy, że odbiorcami oferty banku są : osoby pomiędzy 30-tym a 40-tym rokiem życia, aktywne zawodow, mające stałe wpływy, posiadające dzieci i rozważający wzięcie kredytu hipotecznego studenci i uczniowie, którzy nie mają stałego zatrudnienia i ich wpływy są raczej okazjonalne osoby po 50-tym roku życia, z ustabilizowaną sytuacją mieszkaniową i finansową, wciąż aktywne...
Buyer persona – czy wiesz komu sprzedajesz?

Buyer persona – czy wiesz komu sprzedajesz?

Buyer persona (tzw. osobowość klienta) to kluczowa postać w Inbound Marketingowej strategii sprzedaży. Dla sprzedawcy każdy potencjalny Klient to nowa relacja, która, jak to w życiu bywa, wymaga poświęcenia czasu i włożenia choć odrobiny wysiłku w to, by poznać potrzeby i wymagania danej osoby oraz określić czego tak naprawdę Klient oczekuje od naszej firmy i co możemy mu zaoferować. Posiadając widzę o tym, kto jest naszym potencjalnym Klientem, jesteśmy na dobrej drodze do tego, aby szanse sprzedażowe zamienić na rzeczywistą sprzedaż. Dlaczego tak ważne jest zaangażowanie się w analizę potrzeb i osobowości naszych Klientów? Dlatego, że bez tego nie jesteśmy w stanie stworzyć skutecznej strategii marketingowej i prowadzić efektywnej kampanii sprzedażowej. Indywidualne podejście do sprzedaży to dziś klucz do sukcesu, dlatego tak wiele firm stawia obecnie na tworzenie profili osobowościowych swoich Klientów i zarządzanie sprzedażą w bardziej jednostkowy sposób niż kiedyś (zobacz też: marketing automation). Możemy oczywiście zdać się na łut szczęścia i stosować te same techniki sprzedażowe oraz przedstawiać podobne propozycje wszystkim zainteresowanym, jednak czy możemy w tym wypadku mówić o jakiejkolwiek strategii? Dla przykładu, jeżeli chcemy kupić biżuterię, nie wybieramy się do sklepu spożywczego, licząc, że może jakiś cudem mają też pierścionki i kolczyki (przy okazji kupimy też mleko i chleb), tylko szukamy konkretnego jubilera, który z pewnością taki towar posiada. Wiedza o tym, co chcemy kupić i gdzie możemy to dostać, a następnie udanie się w odpowiednim kierunku, to w tym konkretnym przypadku kompletna strategia kupna towaru. Podobnie jest z Klientem. Możemy liczyć, że szukając czegoś “w okolicy”, trafi przypadkiem na naszą firmę i może akurat czegoś będzie potrzebował. Jednak zdawanie się tu na ślepy los jest...
Content Marketing – z czym to się je?

Content Marketing – z czym to się je?

“Tradycyjny Marketing mówi do ludzi. Content Marketing z nimi rozmawia”. Doug Kessler, Velocity Partners Doug Kessler doskonale ujął w tych słowach ideę Content Marketingu. Jeżeli mielibyśmy jednym zdaniem określić na czym polega praca Content Marketera, to śmiało możemy powiedzieć, że jest to budowanie zaufania i zaangażowania Klienta za pomocą wartościowych treści. Wychodząc z takiego założenia, musimy mieć na uwadze, że pomimo iż Content Marketing odpowiada za produkcję treści dla Klienta, więc jakby nie patrzeć jest etapem procesu transakcyjnego, to treść sama w sobie nie ma charakteru sprzedażowego. Można by pomyśleć: po co w takim razie udostępniać komuś swoją pracę, wkładać dużo wysiłku, aby powstało coś dobrego, jeżeli nie można pomiędzy zdaniami zawrzeć żadnej oczywistej reklamy i przyczynić się tym samym do wzrostu wskaźników sprzedaży? Otóż Content Marketing sprzedaje, jednak w zupełnie inny sposób niż tradycyjne metody marketingowe. Założeniem Content Marketingu jest zbudowanie z odbiorcą specyficznego rodzaju więzi, która opiera się na zaangażowaniu we współdzieloną wiedzę i tożsame wartości. Możemy za pomocą udostępnianych materiałów (artykuły, infografiki, klipy) sprawić, że czytelnik, bądź widz, znajdzie w nich rozwiązanie swoich aktualnych problemów, dowie się czegoś nowego lub najzwyczajniej w świecie będzie się dobrze bawił. Rolą Content Marketera jest nawiązanie kontaktu z Klientem tam, gdzie spędza on czas z własnej woli. Tak naprawdę musimy zrozumieć, że najważniejszy dla Klienta jest on sam i jego potrzeby, więc jeżeli będzie miał wrażenie, że nasza marka wychodzi naprzeciw jego oczekiwaniom, daje od siebie coś więcej niż tylko konkretny produkt a dodatkowo liczy się z jego zdaniem, to na efekty nie będziemy musieli długo czekać. Nadrzędnym celem jest tutaj doprowadzenie do sytuacji, w której Klient sam do nas...
Marketing Automation – nowe oblicze e-commerce

Marketing Automation – nowe oblicze e-commerce

Kampanie e-Mail Marketingowe z systemu Marketing Automation to 18-krotnie większe przychody niż przy tradycyjnych wysyłkach.   E-Mail Marketing to jedno z pierwszych narzędzi do marketingu internetowego jakie otrzymali marketerzy. Duża popularność, niski koszt i relatywnie prosta realizacja sprawiają, że dostajemy coraz więcej wiadomości, a ich skuteczność jest przez to coraz mniejsza. Czy to oznacza, że e-mail marketing odchodzi już do przeszłości? Tradycyjny tak, natomiast Marketing Automation wynosi go na zupełnie nowy poziom i umożliwia zastosowanie zupełnie nowych rozwiązań w tej dziedzinie. O co chodzi z Marketing Automation? Sama koncepcja automatyzacji marketingu narodziła się już około 20 lat temu. W miarę upływu czasu tworzono coraz to nowe narzędzia do jej realizacji. Dążono do usprawnienia procesu gromadzenia danych i zarządzania informacjami o Klientach, które posiada każda firma. Celem było stworzenie systemu, który sprawnie będzie klasyfikował takie rekordy jak zainteresowania Klienta, obszar jego funkcjonowania (demografia) czy wzory poruszania się na stronie www. Wykorzystując system Marketing Automation, możemy identyfikować osoby odwiedzające naszą firmową stronę internetową oraz monitorować ich późniejsze zachowania na tej stronie. Poddając analizie behawioralnej konkretnego użytkownika, mamy możliwość, na podstawie jego wyborów, przyporządkować go do odpowiedniej grupy odbiorców i stworzyć indywidualną ofertę idealnie dopasowaną do jego potrzeb. Takie spersonalizowanie procesu sprzedażowego znacznie zwiększa szansę na dokonanie przez Klienta zakupu. Poza wysyłaniem wiadomości typu e-mail, możemy również zaplanować cykliczną wysyłkę wiadomości SMS i VMS, co pozwoli na jeszcze bliższą interakcję z Klientem. Spersonalizowanie od samego początku procesu marketingowego sprawia, że kampania promocyjna jest dużo bardziej efektywna, a ponadto tworzą się relacje one-to-one z Klientem, które przekładają się na lojalność wobec marki.   Marketing Automation: analizuje i monitoruje użytkowników Twojej firmowej strony internetowej oraz...